Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 22 2019

Przez kolejne grudnie, maje
Człowiek goni jak szalony
A za nami pozostaje
Sto okazji przegapionych
Ktoś wytyka nam co chwilę
W mróz czy w upał, w zimie, w lecie
Szans nie dostrzeżonych tyle
I ktoś rację ma, lecz przecież

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie, długo nie

Więc nie martwmy się, bo w końcu
Nie nam jednym się nie klei
Ważne, by choć raz w miesiącu
Mieć dyktando u nadziei
Żeby w serca kajeciku
Po literkach zanotować
I powtarzać sobie cicho
Takie prościuteńkie słowa

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią nasze piękne dni, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
Jeszcze sól będzie mądra a oliwa sprawiedliwa
Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
Jeszcze nie, długo nie

Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął
Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
Jeszcze nie, długo nie!
— "Jeszcze w zielone gramy" - Wojciech Młynarski

May 21 2019

Życzę ci samych dobrych dni, dzielna dziewczyno! Przeszłaś więcej niż ktokolwiek mi znany, ale się nie poddałaś i wyszłaś z tego zwycięsko. Jesteś silniejsza, niż myślisz. Jesteś wspaniała i wartościowa. Nie zapominaj o tym.
— Klaudia Bianek - "Jedyne takie miejsce"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamyszkaminnie myszkaminnie
Po jakimś czasie, zaniepokojony przedłużającym się milczeniem, zadzwoniłem do niej, a nawet gotów byłem pojechać (...). Nie bez obawy czekałem, kto podniesie słuchawkę. Podniosła ona.
– Dlaczego tak długo nie dzwonisz?
Wyczuła widocznie zaniepokojenie w moim głosie.
– Czyżbyś się o mnie martwił? To miłe – powiedziała. – Praca, praca, mój drogi. Często wracam dopiero wieczorem do domu. Poza tym z matką mam kłopoty, nie wstaje już z łóżka. Ale cieszę się, przynajmniej odkryłeś, że telefon działa w obie strony.
Jej złośliwość nie tyle mnie dotknęła, co zdziwiła, ponieważ nie zdarzyło się, aby kiedykolwiek pozwoliła sobie nawet na ironię. Była łagodna, nieśmiała, jakby kryjąca się w sobie przed światem, ludźmi. Niewiele też mówiła, wydawało się, że każde słowo wymaga od niej odwagi czy wręcz zaufania samej sobie, że nie powie czegoś niestosownego. Również głos jej mnie trochę zdziwił, był nie tak czysty jak dawniej. Zaniepokojony tym zmienionym jej głosem, powiedziałem:
– Może mógłbym ci w czymś pomóc?
– Nie, dziękuję. Nic mi nie potrzeba.
– W takim razie przyjadę - powiedziałem. – Kiedy byś chciała?
– Nie przyjeżdżaj, nie będzie mnie.
– Co znaczy, że cię nie będzie?
– Po prostu nie będzie. Czy to tak trudno zrozumieć?
– Właśnie nie rozumiem.
– A czy ja nie mogę gdzieś wyjechać? – w głosie jej zadrgało. – Muszę tylko znaleźć kogoś, kto by się zaopiekował matką. Przepraszam cię, nie mogę dłużej rozmawiać.
Coś tam jeszcze rzuciłem do słuchawki, lecz już mi nie odpowiedziała. Naszły mnie wątpliwości, czy mówiła prawdę, że wyjeżdża. Odczekując cierpliwie, pojechałem dopiero za jakiś czas. Jeśli jeszcze nie wróciła, przynajmniej dowiem się, dokąd pojechała i kiedy wróci. I dowiedziałem się, że umarła.
— Wiesław Myśliwski "Ostatnie rozdanie"
Reposted frommaybeyou maybeyou viamyszkaminnie myszkaminnie
7328 7bdf
Reposted fromhormeza hormeza viaKacSousse KacSousse
Życie składa się z czekania. Czy raczej może serii mniejszych i większych czekań. Czeka się bezustannie na coś lub na kogoś. Czasami niecierpliwie, niekiedy z lękiem. Bywa, że nawet nieświadomie.
— Szczygielski.
Reposted fromnirvitii nirvitii viaszydera szydera
7882 c64f 500
Reposted fromhormeza hormeza viaszydera szydera
5881 830e
Reposted fromxawery xawery viaheroinee heroinee

May 12 2019

Opowiedziałem setki żartów i anegdot, rozbawiałem ludzi do łez, kiedy tak naprawdę chciało mi się płakać. Zawsze dławił mnie smutek, nieważne, jak głośno bym się śmiał.
— Tomasz Mazur, „Fiasko. Podręcznik nieudanej egzystencji”
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viapiehus piehus
7801 3aaf 500
Reposted fromkwasmilosz kwasmilosz viapiehus piehus
Jednym z najzwyklejszych i najbardziej rozpowszechnionych przesądów jest mniemanie, że człowiek ma tylko jakieś dane, określone cechy, że są ludzie dobrzy, źli, mądrzy, głupi, energiczni, apatyczni itd. Ludzie nie są tacy. Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą, jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne. 
— Lew Tołstoj
Reposted fromxalchemic xalchemic viapannakies pannakies
3473 5c56 500
Reposted from4777727772 4777727772 viabezwladnie bezwladnie

March 27 2019


Znalazłem tę miłość, za którą 
wiedziałem że będę tęsknił.

— Pearl Jam - Last Kiss
Reposted fromhasz hasz viazyta zyta
9314 f8ad
Reposted fromiblameyou iblameyou viafenoloftaleina fenoloftaleina
3554 3586 500
Reposted fromniente niente viafenoloftaleina fenoloftaleina
7250 dac4 500
Reposted fromwakemeupx wakemeupx viafenoloftaleina fenoloftaleina
0422 be7f 500

M. Białoszewski - ! O !


przypuszczałem: kiedyś ci się znudzę
ale        jeszcze jeszcze
czekam        przychodzisz
no to jeszcze
czekam
                       nie przychodzisz
ano to już
[nie przypuszczałem]
Reposted fromriddl3m riddl3m viafenoloftaleina fenoloftaleina
u mnie bez zmian
Reposted fromShittyKitty ShittyKitty viabzdura bzdura

March 11 2019

Ręce mam teraz bardziej spokojne,
do miasta już tak się nie rwę.
Wciąż lubię wiatr i trochę czytam.
Jestem wciąż niejasna, niesyta.
— Osiecka
Reposted frommathema mathema viabadblood badblood
często się 
rozsypuję

zawsze składam
cierpliwie
od nowa

za każdym razem 
trochę inaczej
— Billie Sparrow/Weronika Maria Szymańska - "Arkusz Poetycki"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaspokodama spokodama
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl