Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
8155 7680
oink
Reposted byckisbackmemesjaszRedHeadCathjanuschytrushighhopesqbshtall
z tego rodzaju to polecacm Lirogona (potrafi naśladować np. piłę łańcuchową XD)
mało interakcji z takową (nie to co z kochającym Cię czworonogiem, który właśnie zasrał Ci dywan), ale papuga to też jakiś start :D
-Czego ci brak? -Wszystkiego. Rozmów z nią, jej opowieści o tym, jak minął dzień. Brak mi jej chropawego ciemnego głosu, jej uśmiechu, listów, które do mnie pisała i które pisałem do niej. Brak mi jej oczu i zapachu włosów i smaku jej oddechu. Brak mi kurwa wszystkiego. Brak mi poczucia jej istnienia, bo lepiej się czułem wiedząc, że ona istnieje, że ktoś taki jak ona istnieje. Przede wszystkim brak mi chyba tego, że wiedziałem, że znowu ją zobaczę. Zawsze myślałem, że znowu ją zobaczę.
Reposted fromatlantyda atlantyda
3610 0653
Reposted fromretaliate retaliate viaatlantyda atlantyda
Śniło mi się, że poszłam do lekarki powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny.
— Sarah Kane
Reposted fromatlantyda atlantyda
Ciało mamy zwierzęce, lecz aspiracje boskie. (...) Hormony nasze produkują enzymy głodów nie do zaspokojenia, marzeń nie do zrealizowania, tęsknot nie do zagłuszenia. I ja w samym gąszczu, z wielką pustą głową, ze wzdętym sercem bez krwi, z rozrzedzoną duszą antymaterii. Zmęczony sobą i swoim czasem. Zmęczony ograniczeniem, niemocą, niepojmowaniem.
— Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa
Reposted frombylejaka bylejaka viaoversensitive oversensitive
5780 6f7b
Reposted fromstroschek stroschek viapl pl
Reposted frometa eta viapiehus piehus
5640 c91f 500
Przed państwem Królowa Poświatowska.
Reposted fromcurlydreamer curlydreamer viamesoute mesoute
Czasami w głowie pojawiają się zdania, które przychodzą znikąd. Nie wykluwają się z jakiegoś ciągu myślowego. Po prostu są. Pionowe, podczas gdy reszta jest pozioma. Wbijają się w mózg jak noże w stół. Tną wszystkie inne myśli na małe kawałki.
— J. Żulczyk, Wzgórze Psów
Najdroższy,
tulę Cię w myślach nieustannie od kilku dni. Sięgam pamięcią wstecz, by jeszcze raz usłyszeć Twój pełen czułości głos, gdy byłam dla Ciebie tak ważna. Tęsknota nocami jest mi znajoma, potrafimy już razem zasypiać i czasem nawet wyciera łzy z moich policzków. Tęsknota, która nawiedza mnie niezapowiedziana, w ciągu dnia, po ósmym łyku zbyt zimnej kawy jest nieznośna. Przypomina mi o Tobie, o Twoich oczach, sercu i myślach. I tęsknię wtedy tak mocno, że muszę wbijać paznokcie w swoje dłonie, by nie rozpłakać się wśród innych.
Chciałabym cofnąć czas, nigdy nie uciekać, nigdy nie znikać i nigdy Cię nie odpychać. 
Tęsknię za Tobą. Wiesz?
— Zaklinaczka
Reposted fromzaklinaczkaslow zaklinaczkaslow viabadblood badblood
Reposted fromdhoop dhoop viasatyra satyra

"Posiada jedną bardzo dodatnią cechę - mianowicie podczas wieczorów, które spędzamy razem, umie bardzo ładnie milczeć, podczas gdy ja coś czytam lub piszę. Zadaje mi czasem dziwne pytania, np: co ja myślę, gdy ją całuję. Czasami bez widocznej przyczyny prawdziwe łzy stają w jej oczach i nie chce powiedzieć dlaczego? Kiedyś w nocy rozpłakała się w łóżku, i gdy ją zapytałem dlaczego, odpowiedziała: 'Ja tak walczę z życiem...'."

Władysław Broniewski "Pamiętnik"

Reposted fromMaryiczary Maryiczary viagdziejestola gdziejestola
"-Miałem rację, że nie mogę ponownie się w tobie zakochać. Bo nigdy się nie odkochałem.
-Co ?
-To prawda - potwierdza radośnie. Raz wystarczył, żeby mnie zaifekować. Od tamtej pory tkwiłaś we mnie jak uśpiony wirus. Albo przewlekła choroba,która od czasu do czasu daje znać o sobie kolejnym atakiem.

To żałosne, ale wiedziałem to od chwili, gdy zobaczyłem cię po raz pierwszy. To niezupełnie była miłość od pierwszego wejrzenia, tylko pewność. Cześć, to ty. I tak już zostanie. Game over.
— Nie mów nic, kocham Cię - Mhairi McFarlane
Reposted fromcountingme countingme viagdziejestola gdziejestola
Nigdy się nie przyzwyczaję do braku twojej obecności. Nie zliczę nawet ile to już razy myślałam, że w końcu pójdę do przodu i zostawię za sobą to wszystko. No bo ileż można tęsknić za kimś, kogo od lat nie ma w moim życiu? Za kimś, kto nie chce w nim być? Wiesz, chyba całe życie można tak tęsknić, bo ja wciąż odczuwam chęć opowiadania ci o wszystkim i w dalszym ciągu mam te cholerne napady szaleńczej ochoty na twoje towarzystwo. Kiedyś zbierałeś mnie z okruszków, gdy świat mnie przytłaczał, teraz zdarza się, że świat rozpada mi się na okruszki, bo ciebie już w nim nie ma i naprawdę nie mam już pojęcia jak mam sobie z tym radzić. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że zapomniałam jak brzmi twój śmiech. Twoje cechy fizyczne ulatują mi z głowy jakbyś był kimś umarłym, a przecież to ja umarłam dla ciebie, a nie na odwrót.
— Sabina Rybak
Reposted fromkjn kjn viahavingdreams havingdreams
Mam koleżankę, nie jakąś tam bliską ale spotykamy się czasem. Wiem o niej dużo, bo swego czasu kumplowałyśmy się i wychodziłyśmy często na spacery, a poza tym koleżanka ma zbyt długi język i często mi się zwierza. 
Otóż osoba ta jest wyjątkowo inteligentna, utalentowana artystycznie, dobrze się uczy,a w towarzystwie jak da się jej szanse to często rozwiewa nudę, jest otwarta i zagaduje do obcych osób. Pięknie prawda? A jak tak naprawdę wygląda życie tej osoby? Otóż, siedzi ona cale dnie w domu, śpi do południa, leni się, nic nie robi i tylko parę razy (jak znajdę czas) wyjdzie ze mną na spacer,bo nie ma żadnych innych przyjaciół, dosłownie. Ktoś pewnie zapyta, jak to możliwe, żeby osoba otwarta, komunikatywna i inteligentna prowadziła tak bezsensowne i samotne życie, które samo w sobie przeczy jej zaletom? Cóż, prawda jest taka,że koleżanka posiada też gratisowo zestaw wyjątkowo nasilonych, toksycznych zachowań, zarówno tych, które tu wymieniłaś, jak i też innych, bardziej niebezpiecznych. Jest wyjątkowo agresywna, okrutna, wali fochy o byle co, wszędzie doszukuje się ataku na swoją osobę, skrajnie egocentryczna, potrafi rozmawiać tylko o sobie, nie umie zbudować z nikim więzi, ciągle narzeka (chociaż teoretycznie nie ma żadnych problemów, bo nic nie robi), ma tendencje autodestrukcyjne, jest wredna (nie chce nikomu dopiec, po prostu nie panuje nad emocjami), prowokuje kłótnie i nastawia ludzi przeciwko sobie. Jak można sie domyślić, nikt z nią nie wytrzymuje. Jak na ironie, moja koleżanka panicznie wręcz potrzebuje towarzystwa,mimo iż każde po jakimś czasie rozpada się z jej winy. Ona siedzi w domu i nic nie robi. Ma pieniądze i możliwości, żeby gdzieś wyjechać, rozerwać się ale nie chce, bo "nie ma z kim" i boli ją spędzanie miłych chwil w samotności. Tak mi się kiedyś żaliła i jestem w stanie w to uwierzyć, bo gdy ktoś chce ją gdzieś wyciągnąć to zawsze się zgadza, więc bierność nie wynika z lenistwa. Ale z drugiej strony co zrobić, skoro ona sama wprowadza złą atmosferę i wiecznie wszystkich krzywdzi? Uważam, że dziewczyna ma poważne problemy ze sobą, jakieś zaburzenia, namawiam ją na terapię, zobaczymy co z tego wyniknie ale prawda jest taka, że sama terapia nic nie da. Łykanie leków i spędzanie 1 godziny miesięcznie w gabinecie lekarza o najlepszych nawet intencjach, nie pomoże jej uzyskać zdolności interpersonalnych, jeśli nie będzie miała wokół siebie innych ludzi i wsparcia. 
Dlatego uważam,że powinno się uczyć ludzi cierpliwości i zrozumienia dla drugiego człowieka. 
Jak na ironię, to ci najbardziej niebezpieczni, którzy wyrządzają szkody bez wyrzutów sumienia, często są najbardziej lubiani w towarzystwie i pożądani przez płeć przeciwną.
Reposted fromkateistrue kateistrue
0763 329a 500
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 viahavingdreams havingdreams
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl